• Wpisów: 152
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 01:53
  • Licznik odwiedzin: 13 245 / 3945 dni
 
peewee
 
Paweł Subocz: Czytam i oczom nie wierzę:
"Międzynarodowy Fundusz Walutowy zalecił Irlandii, by ta w ramach
walki z nękającym ją kryzysem gospodarczym obniżyła o 5 pkt. proc. podatek dochodowy dla kobiet. Ma to przynieść krajowi wzrost PKB rzędu 1,75 pkt. proc."

UE radzi (narzuca?) podniesienie podatków w ramach walki z kryzysem.
Nie rozumiem też czemu obniżenie podatku dla kobiet ma zwiększyć PKB, a obniżenie podatków dla wszystkich nie?

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    W Irlandii są bardzo wysokie koszty utrzymana dziecka (przedszkola, niańki, opieka zdrowotna itp.) oraz spora dyskryminacja płacowa. W związku z tym kobiety zostają w domach i nie pracują. Jak nie pracują, to nie płacą podatków, a na ich miejsce przyjmowani są np. obcokrajowcy. Obniżenie stopy procentowej ma zachęcić kobiety do aktywności zawodowej. Pomysł jak dla mnie nie trafiony. Powinno się raczej wprowadzić tam politykę uprawnienia (chociażby takie urlopy tacierzyńskie jak są w Szwecji, równość zarobków). W końcu nie każda kobieta chce być "tylko" matką i nie każdy mężczyzna chce być "jedynym żywicielem rodziny". Sam pomysł napędza tylko niezdrową konkurencje między kobietami i mężczyznami, jak również kobietami-matkami i kobietami-niematkami. Widać, że w samej Irlandii, raczej nie spotkał się gorącym przyjęciem.
     
  •  
     
    Hmm czyli po wprowadzeniu dyskryminacji podatkowej mężczyn trzeba będzie podnieść podatek kobietom, żeby znowu zwiększył się PKB? Czy może obniżyć mężczyznom?